Ustaw jako stronę startowąDodaj do ulubionychKontaktMapa stronyKanał RSS

Słowo na IV Niedzielę Wielkiego Postu - O. Mirosław Szwajnoch

Słowo, IV Niedziela Wielkiego Postu, teologia fundamentalna, Jezus, Chrysus, Mirosław Szwajnoch, OSCam

Słowo na IV Niedzielę Wielkiego Postu (02.03.2008)

Ostatnia aktualizacja: 29/12/2008; 12:54.
   


Słowo na IV Niedzielę Wielkiego PostuJaki piękny jest świat, kiedy ciepłe promienie wiosennego słońca budzą do życia zielone listki drzew i kolorowe płatki kwiatów.

Jaki uroczy jest świat, kiedy w deszczowym dniu, na letnim niebie, pojawia się barwna tęcza.

Jakże ślicznie jesienią mienią się złotem spadające liście i jak baśniowo wyglądają zimą drzewa otulone puchem śniegu.

Czasem można się rozmarzyć, patrząc na wędrujące po niebie obłoki, a czasem aż chce się uśmiechnąć do mrugającej w ciemnościach nocy gwiazdy.

Świat może być naprawdę piękny!

On jednak nie mógł tego zobaczyć.

W jego świecie zawsze panowała ciemność. Był niewidomy.

Dziś na jego drodze staje Jezus.

Nagle poczuł dotyk Bożej Miłości i przejrzał.

To krótkie spotkanie całkowicie odmieniło jego życie.

Pierwszą osobą, którą zobaczył po uzdrowieniu był Chrystus.

Nie wiem, jak długo spoglądał w Jego twarz. Ale nie miał ani cienia wątpliwości, że spotkał posłańca Bożego.

Takiej pewności nie podzielali z nim inni. I chociaż sami ze zdziwieniem patrzyli na cud i na różne sposoby sprawdzali jego wiarygodność, to ich serca i umysły zamknięte były na rzeczywistość nadchodzącego Królestwa Bożego.

Bóg zostawił dziś czytelny znak.

Dla jednych stał się on znakiem ocalenia.
Dla innych - wyrokiem nadchodzącego sądu.

Podobnie dzieje się we współczesnym świecie. Wielu ludzi nie potrafi rozpoznać Bożego Objawienia.
Bóg nie zostawia już tak wyraźnych znaków swojej bliskości.
Ale Bóg pragnie, abyś Ty stał się teraz znakiem Jego miłości.

Teologia fundamentalna ujmuje to w takich słowach: "Możliwy jest jeszcze inny sposób rozpoznawania Objawienia Bożego, a mianowicie przez człowieka (...). Ten sposób rozpoznawania stanowi doświadczenie autentycznej, pełnej miłości i dobroci drugiej osoby. Człowiek bezgranicznie kochający drugiego człowieka (…), poświęcający się innym bez reszty, służący im zawsze, przerasta niejako siebie samego, zwłaszcza swój egoizm i egocentryzm, oraz staje się w pewnym sensie obrazem miłości Boga. Doświadczający tej bezgranicznej dobroci i miłości stawia sobie pytanie, co stanowi jej źródło? Szukając jej najgłębszych podstaw, choćby intuicyjnie rozpoznaje Tego, który jest Miłością" (M. RUSECKI, Traktat o Objawieniu, Kraków 2007, 197).

Jezus jest Światłością Świata.
A Ty możesz stać się dla innych maleńkim promykiem tego Boskiego światła.
Dlatego "Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością." (1J 4,8-9).

O. Mirosław Szwajnoch
Stronę wyświetlano 3821 razy
od 29 lutego 2008 roku.
1998-2017 (C) Kamilianie & Krzysztof Gawliczek.