Ustaw jako stronę startowąDodaj do ulubionychKontaktMapa stronyKanał RSS

Słowo na X Niedzielę Zwykłą - "Nie każdy, który mi mówi Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego" - wierzący ale niepraktykujący - O. Mirosław Szwajnoch

Powołanie Mateusza, Mateusz, celnik, Słowo, Niedziela, wierzący, niepraktykujący, katechizm Kościoła Katolickiego, Mirosław Szwajnoch, OSCam

Słowo na X Niedzielę Zwykłą (08.06.2008)

Ostatnia aktualizacja: 29/12/2008; 12:54.
   


Powołanie celnika MateuszaDzisiejsza Ewangelia to nie tylko opis powołania Mateusza.

To nawet coś więcej niż relacja o niezwykłej przemianie grzesznika i celnika w sprawiedliwego ucznia.

To także odsłonięcie pewnej zaskakującej logiki zbawczej Boga.

Znamienny pozostaje przy tym symboliczny motyw uczty.

To właśnie do niej Jezus przyrównywał głoszone przez siebie Królestwo Niebieskie.

Metaforę tę, w samej tylko Ewangelii Mateusza, spotykamy w kilku miejscach.

Obok uczty przygotowanej dla wielu, którzy przybędą ze Wschodu i Zachodu (Mt 8,11) oraz tej - dla roztropnych panien oczekujących z zapalanymi lampami na oblubieńca (Mt 25,1-13), pojawia się także uczta weselna wyprawiona przez króla dla swojego syna (Mt 22,1-14).

Kiedy wszystko było już gotowe oczekiwani goście zlekceważyli zaproszenie i udali się do swoich codziennych zajęć, znieważając przy tym królewskich wysłanników. Uczta wprawdzie była gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni (Mt 22,8).

Tym razem Jezus, zasiadając do stołu z celnikami i grzesznikami, głosi rzeczywistość Królestwa Bożego nie słowami, lecz symbolicznym czynem.

Jakże to zdziwiło, a nawet zbulwersowało wielu "sprawiedliwych", że w tej rzeczywistości zbawczej znalazło się tylu niegodziwych ludzi.

I kiedy wydawało się im, że to jakieś nieporozumienie, Jezus odsłonił przed nimi logikę Bożego działania.

Bóg się nie pomylił! On tylko okazał potęgę swego miłosierdzia, które kruszy niegodziwość serca i czyni je na nowo szlachetnym, pięknym i dobrym.

Jezus nie przyszedł powołać sprawiedliwych (Mt 9,13).

Te słowa ugruntowały faryzeuszy z Ewangelii w przekonaniu, że są doskonałymi i nie potrzebują niczego zmieniać w swoim życiu i praktykowanej pobożności. W rezultacie jednak pozostali głusi na ton ironii ukrytej w wypowiedzi Chrystusa.

Wobec Boga wszyscy pozostajemy grzesznikami, a rzekomi sprawiedliwi to ci, którzy nie dostrzegają, że wcale nie są lepsi od innych.

To ważne przesłanie dla każdego z nas!

Bo im więcej czujemy się lepsi od innych, sprawiedliwsi przed Bogiem i godniejsi udziału w Jego królestwie, tym bardziej możemy oddalać się od uczty przygotowanej w Niebie.

O. Mirosław Szwajnoch
Stronę wyświetlano 4637 razy
od 5 czerwca 2008 roku.
1998-2017 (C) Kamilianie & Krzysztof Gawliczek.