Ustaw jako stronę startowąDodaj do ulubionychKontaktMapa stronyKanał RSS

Jezus chce, aby w człowieku radość Jego była, i aby ta radość był pełna. Bóg, darząc człowieka pokojem i radością, bierze go w ramiona, ofiarowuje mu bliskość, opatruje rany, leczy, trwa przy nim w bólu. Boża radość i Boży pokój jest odbudową, stwarzaniem na nowo.

Człowiek, radość, bezsilność, Jezus, ewangelia, Słowo Boże, Andrzej Rodak

Słowo na VI Niedzielę Wielkanocną (10.05.2015r.)

Ostatnia aktualizacja: 23/05/2015; 13:54.
   


Jezus chce, aby w człowieku radość Jego była, i aby ta radość był pełna.

Szczęśliwy człowiek

Bóg, darząc człowieka pokojem i radością, bierze go w ramiona, ofiarowuje mu bliskość, opatruje rany, leczy, trwa przy nim w bólu. Boża radość i Boży pokój jest odbudową, stwarzaniem na nowo. Jeden z teologów wyraził to tak: "Boży pokój i radość Boża jest dla wierzącego człowieka darem doświadczenia tego, że miłość Boga w Chrystusie podtrzymuje każde życie — także i to, które zdaje się być na bezdrożach albo popadać w ruinę". Niosący pociechę Bóg wkracza w sam środek ludzkiego smutku, desperacji, schodzi na samo dno naszych "dołów" i budzi w nas nadzieję. Ten, który jest Emmanulem, Bogiem-z-nami, umacnia nas, "kiedy bezsenne są noce, kiedy bezsilne są dni", gdy "krzyczymy, milczymy, gonimy świt".

Każdy człowiek potrzebuje wewnętrznego pokoju i radości Bożej, by nabrać nowych sił i nie uciec przed bezsilnością drugiego człowieka. Jednak wychodząc do innych doświadczamy całej naszej bezradności i bezsilności. Wkraczamy w sytuacje, gdzie nie słowa, lecz milczące wytrwanie przy kimś jest jedyną i prawdziwą pociechą. Uczymy się, że pociechy nie niesie ten, kto skory jest do prawienia banałów, które nie leczą, lecz mogą jeszcze bardziej zranić. Autentycznie pocieszyć może przede wszystkim ten, kto sam w ciemnościach, pośrodku "nocy ciemnej" sam dostrzegł zapalone przez Boga światło nadziei, radości i pokoju Chrystusowego.

Nie wyście Mnie wybrali, ale ja was wybrałem... Wiemy, że wielu idzie za tym wezwaniem, ale z pewnością muszą oni ciągnąć za sobą brzemię kruchości własnej wiary i ciasnoty serca.

Co robić, gdy wobec cierpienia, przygnębienia i zwątpienia słowa nie chcą nam przejść przez usta? Gdy trudno uczniom głosić Boży pokój i radość? Trzeba wierzyć głęboko, że Bóg działa również poprzez niedoskonałość ludzkich słów i gestów. Rzadko dokonuje się to w sposób spektakularny. Bóg działa najczęściej w ukryciu: w zaciszu naszych wrażliwych, ciasnych, ludzkich serc.

o. Andrzej Rodak MI
Stronę wyświetlano 1242 razy
od 08 maja 2015 roku.
1998-2017 (C) Kamilianie & Krzysztof Gawliczek.