Ustaw jako stronę startowąDodaj do ulubionychKontaktMapa stronyKanał RSS

Słowo na Niedzielę Chrztu Pańskiego - O. Mieczysław Sasman

Słowo, Niedzielę Chrztu Pańskiego, niedziela, kazania i homilie, Refleksje, Niedzielno, Świąteczne, kazanie, kazania, homilia, niedziela,chrzest, Pana, Jezusa, Mieczysław, Sasman, OSCam

Słowo na Niedzielę Chrztu Pańskiego (13.01.2008)

Ostatnia aktualizacja: 29/12/2008; 12:54.
   


"Wiernymi są ci, którzy przez chrzest wszczepieni w Chrystusa zostali ukonstytuowani Ludem Bożym i stawszy się z tej racji na swój sposób uczestnikami: kapłańskiego, prorockiego i królewskiego posłannictwa Chrystusa, zgodnie z własną każdego pozycją, są powołani do wypełniania misji, jaką Bóg powierzył pełnić Kościołowi w świecie." KPK*) kan. 204 par. 1. Lud Boży

Definicja ta przy swojej syntezie jest bardzo skomplikowana i wymaga odrębnego wyjaśnienia zawartych w niej terminów i sformułowań. Ale ogólnie - Chrzest Święty jest to sakrament ustanowiony przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. Chrzest udzielony w imię Trójcy Przenajświętszej jest fundamentem naszego życia religijnego - bramą prowadzącą di pozostałych sakramentów: inicjacji chrześcijańskiej: Eucharystii i bierzmowania, uzdrowieńczych: spowiedź święta, namaszczenie chorych i w końcu społecznych: kapłaństwo i małżeństwo.

Sakramenty przeplatają nasze życie czyniąc je z prozy codzienności - życiem nadprzyrodzonym ukierunkowanym na Boga i Jego zbawcze działanie. To one właśnie sprawiają, że jesteśmy wiernymi - Ludem Bożym.

Chrzest Chrystusa miał zupełnie inne znaczenie. W czytaniach mszalnych przeznaczonych na Niedzielę Chrztu Pańskiego podkreślone jest wybraństwo Pana Jezusa. " Oto mój Sługa, którego podtrzymuję, wybrany mój, w którym mam upodobanie." Iz.42.1-4, 6-7

Namaszczenie Jezusa Duchem Świętym (Dz.10. 34-38).

Objawienie Trójcy Przenajświętszej w chwili chrztu Chrystusa. Słyszymy głos Boga Ojca dającego świadectwo " Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie" ( Mt.3.13-17.)

Podsumowując z wszystkich czytań wynika, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym przepowiedzianym przez proroków- Odkupicielem Świata.

W opisie ewangelisty Św. Mateusz widzimy konsternację Św. Jana Chrzciciela - on wie kim Jest Jezus. Uświadamia sobie własną małość, a nawet nicość wobec Syna Bożego. Ale ten Chrzest ma się wypełnić, bo taka jest wola Ojca. W Dziejach apostolskich słyszymy głos Piotra " Przekonuję się, że Bóg nie ma względu na osoby". Innymi słowy, następca Odkupiciela zapewnia nas o powszechnym powołaniu do zbawienia. Gdy wczytujemy się w słowa cytowanego już proroka Izajasza, trudno nie zachwycić się pięknem opisu Sługi Pańskiego. Nie ma tam mowy o Jego majestacie, królewskim splendorze - autor natchniony podkreśla łagodność, a wręcz subtelność wybranego Sługi " Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi knotka o nikłym płomyku." A przecież misja Syna Bożego jest przełomem w dziejach ludzkości, jeśli nie kosmosu. To, co zachwyca w ziemskiej działalności Chrystusa to Jego takt, nie narzuca się nikomu. Przy całej miłości do Człowieka, pozostawia mu wolną wolę. Emanuje z Niego dobroć, przebaczenie i litość. Nie robi rozgłosu wokół siebie, nie szuka poklasku. Nie w taki sposób Chrystus chce trafić do serca słuchających Go Ludzi.

On pragnie prawdziwej wiary, a nie sezonowej popularności. Mało tego - czyniąc cuda nakazuje, aby zachować to w tajemnicy:
Mt.9.27-30 - Uzdrowienie dwóch niewidomych
MK.1.40-45- Uzdrowienie trędowatego
J.5.1-13 - Uzdrowienie Chromego

Jesteśmy Ludem Bożym? Jakie to obce dzisiejszej "kulturze zdobywania" i zjednywania Ludzi.

Słyszymy peany wygłaszane na cześć osób, których gloria jest trwała jak wiosenny śnieg, a ich zasługi rozdmuchiwane, chociaż warte tyle, co styropian. Dotyka nas oszalały konsumpcjonizm, wręcz materializm. Środki masowego przekazu wmawiają nam, że będziemy nieszczęśliwi bez telewizora na połowę ściany, telefonu komórkowego z tysiącem funkcji (niewiadomo po co). Toniemy w powodzi wulgaryzmu i prostactwa. Wpatrujemy się w programy (potocznie określane jako reality show), których gospodarze, czy prowadzący pajacują do takiego stopnia, że aż brak słów. Z wypiekami na twarzy komentujemy fakty z życia "gwiazd". Choćby się paliło musimy obejrzeć 3458 odcinek serialu. Ordynarne słownictwo panoszące się wszędzie - nawet tam, gdzie podejmuje się ważne decyzje na skalę państwową. To, co było cnotą dzisiaj jest "wstydem", to, co było wstydem - dzisiaj jest "cnotą". Wszystko się poplątało. Mało tego, trąbi się, że teraz jest "ok.", że o to chodzi. Wcześniej była to ciemnota, zaścianek, ciemnogród. Jak ktoś jest innego zdania to go zdeptać, zakrzyczeć, nie dopuścić do słowa. I tworzymy " Siódme niebo nienawiści", jak śpiewa jeden z popularnych zespołów.

I gdzie tu miejsce dla Boga? Na moją tożsamość? Mój system wartości? Zasady?

Może warto, co więcej - pora odgrodzić się od zgiełku, krzyku, świata pomówień, plotek, prymitywnej nonszalancji. Może warto, aby usłyszeć Jego Głos.

Bóg nie podnosi głosu, przemawia w ciszy. Usłyszeć głos Tego, który przyszedł na ten świat dla mnie i dla Ciebie. Najpiękniejsze słowa wypowiadamy szeptem.

I na koniec - czy mam świadomość, że jestem ochrzczony? Że to sakrament, który zobowiązuje, a nie tylko metryka chrztu. No właśnie, co to jest metryka chrztu? To taki papierek, którego proboszcz się domaga, gdy chcemy wziąć ślub, czy przy innych okazjach. No wiadomo - wszędzie, te wszystkie formalności. Nawet w Kościele!

Wiernymi są Ci, którzy przez chrzest zostali wszczepieni w Chrystusa i swoim życiem dają o tym świadectwo.

O. Mieczysław Sasman

*)KPK - Kodeks Prawa Kanonicznego

Stronę wyświetlano 3474 razy
od 11 stycznia 2008 roku.
1998-2014 (C) Kamilianie & Krzysztof Gawliczek.